Masz pytania ?   +48   510 181 210
O nas

Nasza historia

Ranczo Oregon mieści się w malowniczej miejscowości Kampinos (30 km od Warszawy). Zielone padoki przylegają bezpośrednio do Puszczy Kampinoskiej gdzie znajdują się piękne tereny do wielogodzinnych przejażdżek.

Nasze ranczo powstało z marzeń, miłości i pasji do koni oraz chęci pogłębiania wiedzy i tajników natury konia. Najważniejsza dla nas jest przyjaźń pomiędzy człowiekiem a koniem. Pragniemy aby to miejsce było przyjazne zarówno dla zwierząt jaki i ludzi.

Swoją przygodę ze stajnią rozpoczęliśmy w 2013 roku. Początkowo był to tylko pensjonat dla koni. Mieliśmy jednego własnego konia Oregona i trzy konie w pensjonacie (Alaska, Andaluzja i Irmindo). Powoli zaczęliśmy remontować dom i stajnie. Kiedyś ktoś nam powiedział „Panie Władku zajmie to Panu minimum dwa lata żeby to ogarnąć”. Ogarniamy do tej pory - tylko co i rusz mamy nowe pomysły i nowe inwestycje. Koni przybywało – Mors, Fantazja, Melodia, Troja, Aksamitka. Kupiliśmy kuca Figaro – oczko w głowie Izy .

Ciągła chęć pogłębiania wiedzy skłoniła nas do organizowania szkoleń o tematyce jeździeckiej. Przeprowadziliśmy kilka szkoleń m.in. kurs lonżowania z Adamem Susłowskim czy też sprawność psycho-fizyczna z Natalią Jasicką – Krugiołka. Staramy się co i rusz organizować kolejne ciekawe szkolenia, które pozwalają zarówno nam jak i wszystkim uczestnikom się rozwijać.

Pojawienie się w stajni dwóch koni AQH i ich właścicielek Sylwii i Agnieszki wprowadziło nas w świat westernu. Treningi, wyjazdy na zawody westernowe. Dla nas to całkowicie nowa dyscyplina jednak myślę, że będziemy się dalej w tym kierunku rozwijać. Wraz z Lansem i Smartem – dwoma AQH dziewczyny przywiozły dwa swoje kuce Whisky i Bryczek oraz starszą kobyłkę Kamisie.

Pojawienie się kucy wzbudziło w Wiktorii – wówczas 5-cio letniej córki Izy, niezwykły entuzjazm. Mogła wreszcie rozpocząć naukę jazdy na kucach, które jest w stanie sama opanować. Pierwsze swoje kroki w jeździectwie stawiała na Fantazji dzięki jej właścicielce Patrycji, która brała Wiktorię po cichu, wsadzała na Fantazje (stępowały, kłusowały no i galopowały ). Jednak Whiski i Bryczek okazały się największą miłością. W między czasie kupiliśmy jeszcze kuckę Śnieżkę – zaźrebioną, która urodziła 27 czerwca przepiękną klaczkę Gwiazdeczkę.

Pojawienie się w stajni kolejnego konia – Toasta i jego właścicielki Kasi pchnęło nas do utworzenia szkółki jeździeckiej pod nazwą Kids Pony Club, w której Kasia jest naszym instruktorem. Tym sposobem zyskaliśmy grono sympatyków, którzy rozpoczęli swoją przygodę w jeździectwie właśnie u nas. Pojawił się pomysł postawienia hali, który bardzo szybko zrealizowaliśmy. Było przy tym kilka przygód ale w listopadzie 2015 roku hala już stała. Kupiliśmy kolejne konie do szkółki – Lisek, Pamelia, SantaFe.

Rozpoczął się kolejny rok a my ciągle mamy nowe pomysły i chęć ciągłego rozwija się, tak żeby to właśnie naszym jeźdźcom oraz naszym pensjonariuszom móc zagwarantować jak najbardziej dogodne warunki do jazdy czy też bytowania ich koni.

Serdecznie zapraszamy.